piątek, 11 listopada 2016

Na ogólne dodupie...

jest Robótka, jak każdego roku.
W ubiegłym roku zapierniczyłam się w akcji, kartki częściowo zrobione utknęły w pokoju Młodej.
W tym roku, gdzieś między kursem, egzaminem, biegiem i siedzeniem na dupie, ale za to z trzaskiem umysłu, spróbuję je dokończyć.
Źle się czułam bez Nieboraczków w zeszłym roku.
Skończę kartki w tym, żeby nie wiem co...
I Was też zachęcam.
Bo ONI tam czekają.
Niech nie myślą, że nikogo już nie obchodzą.
Niech obejdą nas wszystkich.



Z notatnika belfra od języka trudnego:
Dzieci poznają rzeczowniki na literę E, jednym z nich jest an egg*, Franek, lat 8 pyta nagle:
- Proszę pani, jak jest po angielsku 'bez', ale nie kwiat, tylko 'bez czegoś'.
- Without- ja mu na to niczego nieświadoma.
- Without eggs!!!- wypala Franek z gwiazdami w oczach.
Kocham dzieciaki!

___________________________________________
* jajko- to dla Niekumatków :D

7 komentarzy:

  1. pozdrowienia i wracam na bloga:)!

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja nie mam czasuuu na kartki niestety..

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdraszczam talentu i chęci ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. ni mom chęci do roboty... ani rano ni wiecorem... heeeeeeeeeeeeej... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No zarobionas, ale czy sobie aby sama tego nie wymyslasz?
    Ja od wielu lat zaczelam skracac liste osob, ktorym naprawde z potrzeby serca a nie obowiazku chce zlozyc zyczenia swiateczne. Obecnie na liscie jest 7 osob, obskocze je spoko telefonicznie:)))
    Sluchaj sie Franka, dziecko ma przyszlosc:P

    OdpowiedzUsuń